Dowiedziałam się , że koleżanka z którą chodziłam trzy lata do liceum, zdecydowała się na studia w kierunku architektury wnętrz. Nigdy nie powiedziałabym, że może to być dobry wybór. Kiedy spotkałyśmy się ostatnio, powiedziała mi że ma strasznie dużo pracy i może poświęcić mi jedynie godzinę czasu. Szkoda, pomyślałam, tak długo się nie widziałyśmy, a ona przyszła tylko na godzinę. No cóż, takie życie. Nie będę przeszkadzać jej w zarabianiu tak ważnych dla niej pieniędzy, których teraz bardzo potrzebuje, ponieważ zdecydowała się na schody drewniane w domu. Są one strasznie drogie. Ich wykonanie będzie kosztować jej półroczną pensję. Zaznaczam, że zarabia strasznie dużo, jeździ najnowszym modelem auta terenowego i ubiera się w najdroższe ubrania jakie tylko można sobie wyobrazić. Nie pytałam o cenę, ponieważ bałam się reakcji mojego chorego serca. Nigdy nie powiedziałabym, że stała się taka rozrzutna. Zawsze liczyła się z tym, że pieniądze Traba szanować. Ale z drugiej strony czemu nie zlecić komuś, aby zrobił nam schody wewnętrzne za sporo pieniędzy, skoro nie mamy z nimi co robić. Zastanawiam się czy na jej miejscu zachowywałabym się tak samo.