Dawno, dawno temu, za siedmioma lasami , za siedmioma górami,było sobie pewne bardzo malutkie miasteczko,pomimo iż było bardzo biedne jego mieszkańcy byli w nim szczęśliwi i się kochali.Wielu z nich zajmowało się wyrobem najlepszych w okolicy torebek ,teczki skórzane.były również bardzo starannie wykonane i cenione . Niestety, wioską rządził bardzo młody i zły książę. Czasami, gdy było wyjątkowo źle, na przykład plony były za słabe, stawał na tarasie i śmiał się szatańsko, a jego śmiech było słychać w całym miasteczku. Dzieci okropnie lękały się tego śmiechu.Było coraz gorzej ,ale nikt nie był w stanie nic zrobić. Ludzie się bali. Pewnego dnia książę zarządził pobór do wojska i wszystkich chłopców wieku od siedmiu lat do 30 kazał zabrać .W jednym z domów mieszkał dziesięcioletni chłopiec o imieniu Staś ,który bardzo pomagał swoim rodzicom ,opiekował się młodszym rodzeństwem jak i pomagał przy krojeniu skór na teczki skórzane.W miasteczku zapanował strach .Pewnego słonecznego poranka kiedy Stasiu wraz z innymi chłopcami i mężczyznami stawili się przed pałacem ,do miasteczka przybył tajemniczy nieznajomy.Przy wrotach zatrzymali go strażnicy i zapytali kim jest i czego chce.Po chwili ku ogromnej radości wszystkich okazało się ,że przybył dziedzic rodu królewskiego ,pierworodny syn króla czyli starszy brat złego księcia.Od tej chwili mieszkańcy żyli w dobrobycie i szczęściu.